bohater

Motywacją Walusia nie była walka z komunizmem ale utrzymanie supremacji białych. Działał więc z pobudek rasistowskich? Byc może – przypominam, że ówcześnie za samo bycie białym należał się OKREŚLONY STATUS. Przeciwnicy zniesienia apartheidu wiedzieli, że Hani – wtedy nr 2 w ANC był nieomal tak popularny jak Mandela. Jego zamordowanie miało podburzyć czarnych i storpedować proces POKOJOWEGO odejścia od apartheidu czyli podtrzymać STATUS białych.Sciagna morderce do Polski. Odsiedzi pare miesiecy „dla picu”. Pozniej Duda go ulaskawi i facet dolaczy do panteonu „aniolow” zwanych zolnierzami wykletymi. Gdyby Walus zabil bialego rasiste, ktorych w RPA bylo mnostwo, to bylby komuchem i PiS i Kukiz 15 pozwolilby mu „gnic” w wiezieniu w RPA. Coraz mniej polskich polskich bohaterow na swiecie. Walus jest na czas. 

Prawica żąda najsurowszych wyroków, najlepiej kary śmierci, dla morderców, chciałaby faceta puścić wolno bynajmniej nie z powodów humanitarnych (o te na prawicy trudno, zanadto kojarzą się z oświeceniem). Lewicowy humanitaryzm bywa wybiórczy, zwłaszcza jeżeli idzie o mord z powodów ideologicznych.
Sam, jako socjalliberalny chrześcijański demokrata, wolałbym, aby facet odbył karę zgodnie z prawem swojego (przybranego) kraju. Jeżeli psycholodzy uznają, że nie zagraża bezpieczeństwu publicznemu, a sędziowie przychylą się do tej opinii, to należy go wypuścić. Co nie zmieni faktu, że póki nie przeprosi publicznie za swój podły czyn, pozostanie gnojkiem.

Ci, którzy tak cenią życie, od poczęcia – do naturalnej śmierci, najczęściej są zwolennikami kary śmierci. Marzą, by na drzewach wisieli komuniści. Oczywiście, komunistą jest każdy, ośmielający się mieć odmienne poglądy. Piąte przykazanie traktują ze sporą dezynwolturą. Być może są przekonani, że Tablica uległa uszkodzeniu, ukruszyła się, a oryginalny tekst był dłuższy i brzmiał np. „nie zabijaj na czczo” (z gołą głową lub przy złej widoczności).
Sprawę jasno i otwarcie stawiają środowiska piłkarsko-patriotyczne: Waluś odstrzelił czarnucha i komunistę – jest bohaterem jak ”Bury”, czy „Ogień”.


No ale niejeden ,,wyklęty” zamordował bo potrzebował napić się albo butów więc i w wypadku Walusia możemy mówić o ,,wyższych motywacjach”.Przecież w samej Polsce dziś gloryfikuje się zbrodniarzy i stawia sie im pomniki, przy ogólnym przyzwoleniu wszystkich sił politycznych. W czym jest gorszy taki Waluś, który zamordował jednego człowieka, od Ognia , Burego czy Łupaszki, którzy mają na sumieniu po kilkuset ludzi zamordowanych z powodów politycznych ? I nie mam tu na myśli uzbrojonych żołnierzy i milicjantów tylko właśnie bezbronnych cywilów…